Rejestratory samochodowe, zwane też wideorejestratorami czy też, bardziej potocznie – "kamerkami" w samochodach – są coraz częściej spotykanym, dodatkowym elementem wyposażenia aut.
Nawet 10 000 Euro może wynosić kara za używanie wideorejestratora u naszych sąsiadów za granicą! To nie żart. Austria dla przykładu. Przed wjazdem do Austrii obowiązkowo zdejmujemy z przedniej szyby i tylnej, jeśli to wideorejestrator DualCam. Przykładowy wideorejestrator Mio MiVue C380 Dual. Przy jego użyciu, przed wjazdem do
Mandat z wideorejestratora, niezatrzymanie mnie przez Policję (B-25 i P4) Witam serdecznie. Mam taką sprawę i bardzo proszę o fachową pomoc. W dniu dzisiejszym przyszedł do mnie funkcjonariusz z komisariatu Policji w miejscowości w której jestem zamieszkały. Przyszedł on w sprawie popełnionego wykroczenia drogowego i
Fast Money. 9:15 Kolejna zmiana, która weszła w życie wraz z nowelizacją kodeksu wykroczeń, czyli 15 listopada 2018 roku dotyczy wykroczeń drogowych. Wydłużony został termin opłacenia mandatów. Istotną zmianą jest również wprowadzenie możliwości nałożenia mandatu karnego za wykroczenia zarejestrowanego na urządzeniach należących do obywateli. Przed 15 listopada na opłacenie mandatu np. za wykroczenie drogowe zarejestrowane fotoradarem, nieodpowiednie parkowanie, czy nieodśnieżenie chodnika przy domu, ukarany miał 7 dni. Po wprowadzeniu nowelizacji kodeksu wykroczeń termin ten został wydłużony, w związku z czym teraz na opłacenie należności ukarany ma 14 dni. Zmiany są spowodowane licznymi głosami od osób, które twierdziły, że tydzień to zdecydowanie zbyt mało. Jako argument podawano fakt, że jeżeli mandat został wystawiony np. końcem miesiąca, może pojawić się problem z organizacją środków na zapłacenie kary finansowej. Dzięki wydłużeniu terminu opłacania mandatów, osoby ukarane będą miały więcej czasu na zgromadzenie odpowiedniej kwoty. Jedną z bardziej istotnych zmian, szczególnie dla osób, którym zdarza się łamać przepisy ruchu drogowego. Od 15 listopada 2018 roku mogą zostać ukarani, nawet jeżeli nie zostali „złapani” przez patrol policji. Wszystko za sprawą możliwości ukarania sprawców wykroczeń za przewinienia, które zostały zarejestrowane na prywatnych urządzeniach obywateli. Doskonałym przykładem zastosowania tego przepisu, jest nadesłanie filmu z wideorejestratora, znajdującego się w samochodzie odpowiednim organom, dokonując zgłoszenia. Wykroczenia będą mogły zostać zarejestrowane również za pośrednictwem np. prywatnej kamery, czy też telefonu komórkowego. Jak oceniacie te zmiany? komentujcie. JŚ Komentarze 27 Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze internautów. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Zobacz regulamin 2018-11-26 09:38:55 Równo-mierny: Najbardziej ciekawią mnie opinie "przeciw" tych, którzy na co dzień mogą być bohaterami takich "nagrań obywatelskich"...:) 2018-11-26 10:14:01 kierowca_bombowca: Będą dobrych obywateli, którzy pragną ładu, porządku, bezpieczeństwa na drogach wyzywać od konfidentów. Tak samo było z fotoradarami obsługiwanymi przez SM. Jechało barachło np. 90 km/h w terenie zabudowanym, dostał mandat to twierdził że SM łata dziurę budżetową. Było jechać 55 km/h to byś mandatu nie dostał. PS Zanieście jakiś film bądź zdjęcia na komisariat policji to zobaczycie ich miny i usłyszycie opinie na ten temat, będą wściekli że muszą dópskami ruszyć. Zazwyczaj siedzi kilku na dyżurce z założonymi rękami na głowach, kiwią się na krzesłach a wszystkiemu towarzyszy szampański humor aż tu nagle pojawia się intruz ze zleceniem pracy. 2018-11-26 10:26:53 alouette: Biorąc pod uwagę ilość ofiar śmiertelnych w Polsce, przepis jest potrzebny. "Janosikowi" czują się często bezkarni. 2018-11-26 13:50:36 jahu: Tu tzw ręka ręke myje. Czyli nowa ustawa jest tak perfekcyjnie przemyslana że napędzi koniukture sprzedaży wszelakich drobnych urządzeń RTV z mozliwością nagrywania. Przy okazji wieksza bedzie liczba mandatów co za tym idzie wiekszy zysk dla państwa. 2018-11-26 13:51:06 jahu: vfdff 2018-11-26 14:00:34 tak się hoduje społeczeństwo donosicieli - a policjanci tną konfetti dla Zielińskiego, ochraniają miesiączkownice, albo chorują 2018-11-26 16:05:42 harnas: Polska to jest jednak pop...y kraj! Jaka władza taki kraj. Konfidenci będą w żywiole. 2018-11-26 16:25:29 rainman: Z pewnością powinno być jakieś prawne rozwiązanie, które w przypadku rażącego naruszenia przepisów o ruchu drogowym - umożliwiałoby zastosowanie jako dowodu nagrania z kamery wideo. Nikt nie będzie składał donosów niepotrzebnie natomiast wielokrotnie już spotkałem się z sytuacjami, kiedy zachowanie jakiegoś kierowcy wołało o pomstę do nieba a brak jakiejkolwiek kontroli dodawał mu tylko animuszu. Jest czymś naturalnym , że jeśli jakiś sąsiad się awanturuje, albo grupa wyrostków kogoś zaczepia to każdy z nas ma prawo zadzwonienia na policję i nie ma to związanego z donosicielstwem. Tak samo - jeśli nagram jakiegoś kierowcę pędzącego przez miasto 100km/h to w ciągu kwadransa prześlę na policję materiał. Rejestratory jazdy po to właśnie zostały stworzone i myślę, że wkrótce można spodziewać się pierwszy badań, które będą korelowały wzrost kultury jazdy z ilością sprzedanych rejestratorów. Nie wspomnę o sytuacjach z zachodu - gdzie np. zdarzają się przypadki wśród "uchodźców" wskakiwania komuś na maskę samochodu a później próba wymuszenia odszkodowania. I jeszcze jedna uwaga do @ Wielokrotnie porównujesz jakieś wydarzenia do spraw związanych z ekstrementami, a w tym wątku z kobiecym okresem. Czy ty masz chłopie coś z głową? Czy nie czas już się przebadać? Jak na belfra żenujący - żeby nie powiedzieć - niepokojący - poziom. 2018-11-26 16:47:35 żeby było całkiem śmiesznie, to w wielu krajach - tych bardziej od Polski cywilizowanych - używanie kamer samochodowych jest w ogóle zabronione, a jakie argumenty za zakazem stoją niech sobie każdy sam dopowie - u nas pisiactwo wzorem bolszewickim stawia na powszechne donosicielstwo - i pierwsze efekty już są, przykład urzędniczek skarbówki polujących na gościa co im żarówkę wymienił to efekt odgórnie wprowadzanej strategii rozbijania społeczeństwa i rujnowania zaufania społecznego, na tym pisiactwu najbardziej dziś zależy 2018-11-26 17:09:32 rainman: @ Urzędniczki gdyby wiedziały jakie będą dalsze losy ich inicjatywy to uciekłyby na Madagaskar żeby tylko nie sprowokować tej nieszczęsnej sytuacji. Historia prowokacji US jest długa i sięga czasów kiedy PiS nawet nie był Porozumieniem Centrum. Nie wprowadzaj również bezczelnie w błąd sugerując jakoby Polska należała do nielicznych państw w których kamery są dozwolone. W większości krajów można używać kamer a tam gdzie jest to zabronione - często jest to np. podyktowane tym aby żadna część widoku kierowcy nie była zasłonięta. 2018-11-26 17:52:13 bronek91: jak mógłbym się do Ciebie zwrócić z prośbą o wymienienie krajów, gdzie korzystanie z takich urządzeń jest zabronione. Po drugie, podałeś przykład „urzędniczek skarbówki polujących na gościa co im żarówkę wymienił”- cytat. Na wymienione osoby z konkretnego urzędu, z tego co mi wiadomo, wpłynęło już zawiadomienie z prośbą o ukaranie w sprawie ich poruszania się po drogach publicznych bez wymaganego oświetlenia. Zatem w jakiś sposób zostaną lub już zostały ukarane. Przedstawiony przez Ciebie przykład, wręcz przeciwnie, jak najbardziej dowodzi słuszności obywatelskiego działania, czy „donosicielstwa”, jak to ujmujesz. Tak a propos, stosujesz w odniesieniu to przedstawionej sytuacji argumentację de facto tożsamą z tą głoszoną przez różnego rodzaju środowiska, przez Ciebie uważane za skrajne i marginalne. Czyżbyś jednak zdradzał podatność na głoszony z ich strony „faszyzm”? 2018-11-26 18:02:02 bronek91: Reasumując, wiadomo, iż wszelkie wykryte wykroczenia itd. i tak pójdą na konto Policji. Ciekawe, czy Policja będzie uwzględniać w statystykach ile udało się dokonać przy czynnym wsparciu niemundurowych obywateli. Z pewnością i tak wszystko scedowane zostanie na krab zasług BOHATERSKIEGO DZIELNICOWEGO, który dodatkowo będzie dorabiał sobie do wypłaty udzielając się w miejscowym samorządzie, zamiast pilnować mandatów. Dwa, dostarczenie materiału to jedno. Co w sytuacji, kiedy ktoś odwoła się do sądu? Przecież ktoś będzie zmuszony wystąpić w roli świadka i wówczas związane to będzie z niedogodnością stawienia się na sprawę. In plus Policja z pewnością nie przyjmie nieopisanego materiału i będzie trzeja złożyć swoje zeznania, będzie trzeja sprawdzić brak wadliwości sprzętu itd. W rzeczywistości Policja sceduje część odczuwanej względem siebie niechęci na obywateli próbujących współpracować z mundurowymi. W rzeczywistości potencjalnie poprawi się społeczny wizerunek policji. Mundurowy powie, nie ukarałbym ale skoro przynieśli materiał, to muszę. Zatem ukarany wobec kogo zmuszony będzie okazywać swą niechęć? 2018-11-26 18:39:21 Austria, Szwajcaria, Niemcy, Słowacja, Węgry, Luksemburg, Belgia, Portugalia, Norwegia, Francja - to dla tych, co googla nie potrafią użyć, a klawiatura służy im jedynie do wypisywania bredni trzy po trzy na ox 2018-11-26 19:22:17 rainman: @ Po pierwsze z kontekstu Twojej pierwszej wypowiedzi wynikało, że inne kraje zabraniają używać rejestratorów aby nie hołdować donosicielstwu. Wymienione w Twojej wypowiedzi kraje wprowadziły zakaz ze względu na bezpieczeństwo (czyste pole widzenia kierowcy), oraz względu na dane osobowe. Wymieniasz Węgry, Belgia, Portugalia. Tam można używać rejestratorów są inne ograniczenia. Skopiowałeś bezmyślnie z google pierwszy lepszy artykuł. Po drugie - gdybyś był bardziej ogarnięty - zrobiłbyś chociaż kwerendę ile np. jest filmów ze Słowacji na YouTube nagrywanych przez Słowaków. Po prostu prawo odnośnie rejestratorów jest tam martwe i raczej nikt nie wpadnie na pomysł aby wystawić za to mandat. Więc nie obrażaj chłopie innych za to, że nie potrafią używać google, bo Ty sam jesteś analfabetom google. 2018-11-26 19:24:39 rainman: @ I jeszcze jedno. Kto nie pamięta niedawnego wypadku na Słowacji spowodowanego przez brawurową jazdę naszych rodaków. Po pierwsze film nagrał Słowak. Po drugie film dobitnie pokazał kto był sprawcą. Po trzecie - dał pewnie do myślenia innym szalonym na polskich drogach. @ Masz manię jeśli chodzi o oskarżanie polskiego społeczeństwa o niestworzone rzeczy. Więcej wiary chłopie w ludzi. Więcej wiary. 2018-11-26 19:26:26 rainman: @ (*) analfabetą. Byk aż boli. 2018-11-26 20:59:19 skuter66: Panowie z krzysztofem. mm się nie dyskutuje, on ma zawsze rację. 2018-11-26 21:01:25 skuter66: A tak poważnie, nie wiem co on jeszcze robi w tym" chorym" kraju. 2018-11-26 21:25:34 z takoma analfabetoma aż miło pogawędzić :D 2018-11-26 21:52:48 bronek91: dobre wychowanie wymaga przedstawienia przykładów, na które się powołujemy. Gdy ich brak, należy się zwrócić do autora wypowiedzi z prośbą o podanie takowych. Można zauważyć, iż znów dostał ładunek TWARDEGO materiału na łeb i jak zwykle sprawia to radość. Treści autorstwa po raz kolejny ociekają nie tyle przysłowiową mętną wodą co spekulancką propagandową uryną. 2018-11-27 06:10:16 żeby było całkiem śmiesznie, to w wielu krajach - tych bardziej od Polski cywilizowanych - używanie kamer samochodowych jest w ogóle zabronione, a jakie argumenty za zakazem stoją niech sobie każdy sam dopowie - Austria, Szwajcaria, Niemcy, Słowacja, Węgry, Luksemburg, Belgia, Portugalia, Norwegia, Francja 2018-11-27 06:10:33 u nas pisiactwo wzorem bolszewickim stawia na powszechne donosicielstwo - i pierwsze efekty już są, przykład urzędniczek skarbówki polujących na gościa co im żarówkę wymienił to efekt odgórnie wprowadzanej strategii rozbijania społeczeństwa i rujnowania zaufania społecznego, na tym pisiactwu najbardziej dziś zależy 2018-11-27 06:22:57 nieraz się już zastanawiałem, czy wśród klakierów pisiorstwa sa tylko takie jak tu na forum ox ewidentne półmózgi, co jednego zdania sklecić porządnie nie potrafią, a co już umęczą to z czapy kompletnie i bez sensu? czy tylko wśród kompletnych gniotów intelektualnych ta bolszewicka władza znajduje poklask? - no nie, nie tylko, i o tym wiemy - ale tak się składa, że akurat tacy dyslektycy rozumu najwięcej mają tu do wyklikania.. 2018-11-27 21:13:31 bronek91: Szanowny proponowałbym zachowywać konsekwencję i stosowny punkt odniesienia stosować również wobec lokacji galerii handlowych, przykład Steli w Cieszynie. Przedstawiona inwestycja w części z wymienionych przez Ciebie państw, jak to określiłeś „tych bardziej od Polski cywilizowanych”→ cytat w ogóle nie uzyskałaby stosownej akceptacji. Nie analizując już sytuacji w odniesieniu do ograniczeń w zakresie wysokości wpływu kapitału obcego w zakresie rynku medialnego…. sektora bankowego i finansowego…. itd. jakie panują w niektórych z wymienionych przez Ciebie krajów, a które są w pełni dopuszczalne w Polsce. 2018-11-27 21:19:30 bronek91: Szanowny pragnę Ci przypomnieć, iż świat nie jest tylko dualistyczny… Tak nawiasem ten punkt postrzegania rzeczywistości został zaaplikowany Starozakonnym dopiero w VII/VI w a ich religia poprzez swój wpływ na powstanie i rozwój chrześcijaństwa rozpowszechniła ten sposób patrzenia na otoczenie niemal na całym świecie. Proponowałbym Ci dostrzegać w społeczeństwie więcej barw niż tylko przysłowiową czarną i białą. Jeżeli ktoś ma inne poglądy niż Ty, to nie znaczy, iż musi być koniecznie z jak zwykle zakładasz. Jednak, czy Twój umysł jest to w stanie pojąć? 2018-11-27 21:40:22 bronek91: Epistoły o Twojej rzekomej .nowoczesnej „postępowej” „wyższości” jedynie dowodzą posiadania z Twojej strony kompleksów wynikłych z zaściankowego postrzegania świata. Twoi potencjalni odbiorcy/ adresaci nie czują potrzeby aspiracji do funkcji społecznych, które pragniesz im przypisywać w kreowanym przez siebie wyobrażeniu a następnie próbujesz bezpodstawnie podważać w głoszonych przez Ciebie treściach. Póki co, lansowany przez użytkownika nicku wizerunek światopoglądowy z pewnością możemy wobec szerszego grona ludzi przedstawiać jako najzwyklejszy przykład lokalnej oikofobii. 2022-07-18 20:11:45 Kokos223: Zgłosiłem kilka razy. Zgranie pliku z kamerki to chwila. Nawet z telefonu wysyłałem bo w Truecamie mam wifi więc przesłałem sobie film. Odpowiedź po jakimś czasie, że zakończono pozytywnie dla bezpieczeństwa dla innych - cudo Musisz się zalogować, aby móc wystawiać komentarze. Nie masz konta? Zarejestruj się i sprawdź, co możesz zyskać. To również może Ciebie zainteresować: Ostatnio dodane artykuły:
Od 1 lipca Inspekcja Transportu Drogowego przejęła od policji karanie kierowców przekraczających dozwoloną prędkość namierzonych przez stacjonarny fotoradar. Nie oznacza to jednak, że kierowcy nie będą dostawać takich mandatów od straży miejskich (gminnych). A te budzą wiele emocji, tym bardziej że procedura karania przez inspekcję nieco odbiega od tej stosowanej przez straże miejskie. Pokażemy ją na przykładzie Straży Miejskiej w Warszawie. To nie mandat Najważniejsze jest to, że przesyłka, która przychodzi na nasz adres domowy, nie jest jeszcze mandatem, lecz wezwaniem dla właściciela samochodu. Wraz z nią dostaje się także zdjęcie wykonane przez fotoradar. Często są to trzy zdjęcia: auta, twarzy kierowcy (jeśli podróżuje z pasażerem, jego twarz jest zasłonięta) i osobno tablic rejestracyjnych oraz formularz oświadczenia (najczęściej są to dwie strony). Na wezwaniu znajduje się dokładny opis wykroczenia: data, godzina, miejsce. Właściciel auta ma kilka możliwości. Może się przyznać, że nie tylko jest właścicielem auta, ale i że miał pecha tego dnia, i zgodzić się na ukaranie grzywną i punktami karnymi. Straż miejska od razu wskazuje wysokość mandatu i liczbę punktów karnych zgodnie z obowiązującym taryfikatorem. Dalej sprawa jest prosta. Kierowca odsyła oświadczenie. Ważne, by dokładnie je przeczytał oraz wypełnił . Jeśli natomiast właściciel nie był sprawcą wykroczenia, to ma obowiązek go wskazać, wypełniając właściwe rubryki oświadczenia. Jakie grzechy najczęściej popełniają kierowcy? Pozostawiają puste rubryki, nie podpisują oświadczenia, podają niepełny PESEL bądź też nie potrafią odnaleźć numeru blankietu swojego prawa jazdy. Każdy taki brak powoduje odesłanie oświadczenia w celu uzupełnienia, a dla kierowcy oznacza to oczywiście kolejną wizytę na poczcie. Przyjęcie i odmowa Jeśli kierowcy uda się poprawnie wypełnić oświadczenie, mandat trafia do niego. Nie wszyscy wiedzą jednak, że jest to mandat zaoczny, a to oznacza, że kierowca ma siedem dni na jego opłacenie. Jeśli nie zostanie opłacony, sprawa zostanie przekazana do sądu. Właściciel może też odmówić przyjęcia mandatu i nie zgodzić się na ukaranie w drodze postępowania mandatowego. Wówczas wniosek o ukaranie również trafi do właściwego sądu. W razie odmowy przyjęcia kierowca musi na wezwanie sądu złożyć wyjaśnienia, w których przedstawi okoliczności popełnienia wykroczenia. Może to zrobić pisemnie lub osobiście, stawiając się na przesłuchanie. Pod sąd Jak wygląda to postępowanie przed sądem? Rozprawa może się toczyć z udziałem osoby podejrzanej o popełnienie wykroczenia lub też wyrok wydawany jest w formie nakazowej bez przeprowadzania rozprawy. Wreszcie ukarany właściciel lub użytkownik pojazdu może oświadczyć, że zapoznał się ze zdjęciem z fotoradaru, ale oznajmia, że tego dnia to nie on kierował samochodem, którego numer rejestracyjny także widnieje na zdjęciu, i nie wskaże osoby, która tego dnia prowadziła jego auto. Wówczas sprawa również trafia do sądu. Wniosek o ukaranie przygotowuje straż miejska. A właściciel pojazdu odpowiada za nieujawnienie informacji organowi uprawnionemu do jej żądania. Trzeba się liczyć z grzywną. Sąd wymierza ją na zasadach ogólnych, czyli od 20 zł do 5 tys. zł. Kierowca uniknie jednak punktów karnych. Za tego rodzaju wykroczenie taryfikator ich bowiem nie przewiduje. Noga z gazu przed znakiem - Straż może wystawiać fotoradary jedynie w terenie zabudowanym. - Mają one być nie tylko oznakowane, ale i z daleka widoczne. - Na drogach pojawić się musi nowy znak – D-51. Ma on informować kierowców o lokalizacji urządzeń samoczynnie kontrolujących i rejestrujących prędkość. - Od kategorii drogi i prędkości, jaką można na niej rozwijać, zależy, w jakiej odległości od fotoradaru znak ma być postawiony. - Obudowy masztów zostaną dodatkowo oznaczone odblaskową folią (w kolorze żółtym). - Kiedy urządzenie zniknie, bo np. będzie wymagać konserwacji albo naprawy, obudowa musi zostać osłonięta. Za przekroczenie prędkości o 10 km nie grozi kierowcy kara - Od 1 lipca tego roku w polskim kodeksie drogowym obowiązuje przepis, który pozwala uniknąć mandatu kierowcy, który pojedzie poniżej 10 kilometrów na godzinę więcej niż dopuszczalna prędkość. Namierzony przez fotoradar kierowca pozostanie bezkarny. Powód? Prędkościomierze montowane w samochodach mogą nieco zaniżać lub zawyżać wskazania. Pierwotnie granica błędu miała wynieść 5 kilometrów na godzinę, ale ostatecznie przyjęto 10. - Na darowanie kary mogą jednak liczyć tylko kierowcy złapani na przekroczeniu prędkości przez urządzenie stacjonarne. Granica błędu nie dotyczy nadmiernej prędkości ujawnionej za pomocą wideorejestratora czy przenośnego urządzenia. - Druga dobra informacja – od stycznia tego roku na niektórych drogach (tych najlepszych) możemy jechać szybciej niż dotychczas. Na drodze ekspresowej kierowca może rozwinąć prędkość nawet 120 kilometrów na godzinę (wcześniej dozwolona prędkość wynosiła 110 km/h). Na autostradzie można teraz jechać 140 kilometrów na godzinę. W nowelizacji kodeksu drogowego, która weszła w życie wraz z nowym rokiem, podwyższono bowiem dopuszczalne prędkości, ale tylko dla niektórych wybranych grup kierowców: aut osobowych, motocyklistów i kierowców samochodów ciężarowych do 3,5 tony. Kłopotliwe fotografie Kierowcy chcący uniknąć odpowiedzialności bronią się, że na zdjęciu jest tylko tył auta albo że widać dwa samochody obok siebie i nie jest pewne, kto popełnił wykroczenie. Jakie szanse mają takie argumenty? Wielu kierujących jest święcie przekonanych, że aby policja wystawiła mandat za przekroczenie prędkości, na zdjęciu musi widnieć nie tylko numer rejestracyjny samochodu, ale również twarz niezdyscyplinowanego kierowcy. To nieprawda. Właściciel samochodu zobligowany jest do wskazania strażnikom kierowcy, nawet jeśli na zdjęciu nie można dostrzec jego twarzy. Z tego też względu coraz więcej kierowców dostaje fotoradarowe zdjęcia swoich pojazdów zrobione od tyłu. Czasem nawet specjalnie są tak montowane urządzenia rejestrujące. Działanie takie jest jak najbardziej zgodne z prawem. Po otrzymaniu takiego zdjęcia właściciel pojazdu ma niewielkie możliwości wymigania się od kary. Kiedy na fotografii widnieją dwa auta, kierowca podważając mandat, musi przekonywać, że prędkość zarejestrowana przez fotoradar dotyczy drugiego (sąsiedniego) auta. Jakie urządzenie wyłapie drogowego pirata - Fotoradar jest urządzeniem przeznaczonym do pomiaru prędkości pojazdów i prawdziwą zmorą kierowców. Szczególnie teraz, kiedy od 1 lipca ruszył system automatycznego nadzoru nad ruchem, a karaniem kierowców zajmuje się też Inspekcja Transportu Drogowego. - Wideorejestrator z kolei jest montowany w radiowozach policyjnych (oznakowanych i nieoznakowanych). Mierzy prędkość i rejestruje obraz. Za pomocą tego urządzenia policja dokonuje pomiaru prędkości pojazdu z samochodu w czasie jazdy. Tak jak w wypadku fotoradaru na obrazie uzyskanym z wideorejestratora umieszczone są data, godzina, obraz samochodu, numer rejestracyjny oraz prędkość, z jaką się poruszał. Uprawnienia do posługiwania się wideorejestratorem lub fotoradarem mają specjalnie przeszkoleni funkcjonariusze (najczęściej policja, a straż miejska po odpowiednim zezwoleniu). - Do pomiaru prędkości policja i straż miejska wykorzystują również tzw. radary pistoletowe. Ze względu na ich niewielkie rozmiary i łatwość obsługi używane są najczęściej. Cały sprzęt kontrolno-pomiarowy podlega cyklicznej legalizacji potwierdzanej odpowiednim dokumentem. Jego brak może być podstawą podważenia wskazań urządzenia. Czytaj też: Kto odpowiada, kiedy auto jest służbowe Zobacz nasz poradnik: Poradniki prawne » Poradniki kierowcy i pieszego » Mandaty
Gdy policja zarejestruje na wideoradarze wykroczenie, wysyła kierowcy mandat listem poleconym. Ukarany ma na zapłacenie siedem dni od daty wysłania mandatu. Ponieważ poczta nie zawsze zdąży w tym czasie list dostarczyć, sprawa zwykle trafia do sądu. Trzeba coś z tym zrobić i nie fatygować bez potrzeby sądów - uważa rzecznik praw obywatelskich i prosi szefa MSWiA o interwencję. Rzecznik wystąpił do ministra spraw wewnętrznych i admistracji w związku z problemami występującymi w postępowaniu mandatowym prowadzonym wobec kierowców popełniających wykroczenie stwierdzone za pomocą urządzeń pomiarowych lub kontrolnych rejestrujących obraz. Gdy sprawca takiego wykroczenia korzysta z możliwości pisemnego złożenia wyjaśnień, na przykład wypełniając nadesłany przez organ prowadzący czynności druk oświadczenia, funkcjonariusz może nałożyć na niego mandat karny zaoczny i wysłać przesyłką poleconą. Od daty wystawienia takiego mandatu (nie zaś otrzymania) biegnie 7 dniowy termin do uiszczenia grzywny, o którym mowa w art. 98 § 5 Często jednak - pisze Rzecznik - na przykład na skutek opóźnień na poczcie, lub chociażby kilkudniowej zwłoki w odbiorze przesyłki poleconej zawierającej mandat zaoczny, sprawca wykroczenia, który przyznaje się do jego popełnienia i chce uiścić nałożoną grzywnę, nie ma możliwości dokonania tego w terminie. W konsekwencji, biorąc pod uwagę treść art. 99 organ prowadzący czynności jest zobowiązany do wystąpienia do sądu z wnioskiem o ukaranie, w wyniku czego dochodzi do niepotrzebnego zaangażowania sądu, zwiększenia kosztów postępowania, ale także obniżenia prestiżu organów prowadzących czynności, które spotykają się z uzasadnionymi skargami sprawców wykroczeń. W związku z tym Rzecznik zwrócił się do Ministra Spraw wewnętrznych i Administracji o przedstawienie stanowiska wobec opisanego problemu.
mandat z wideorejestratora pocztą